Passing
Odczytywanie kogoś zgodnie z jego płcią, bez widocznej historii trans, a zarazem cel sporny.
Passing oznacza, że obce osoby odczytują cię zgodnie z twoją płcią i nie myślą o tym dalej. Dla wielu osób trans wiąże się to wprost z bezpieczeństwem: niezawodny passing to mniej konfrontacji i mniej codziennego negocjowania.
Słowo bywa też krytykowane, i słusznie. Sugeruje egzamin przeprowadzany przez innych ludzi, w którym progiem zaliczenia jest cisowy wygląd, i sprawia, że rzecz niezależna od woli brzmi jak osiągnięcie. Część osób woli mówić o byciu odczytywaną właściwie, co przenosi akcent tam, gdzie jego miejsce.
To, czy ktoś ma passing, zmienia się zależnie od sytuacji, oświetlenia, ubrania i osoby patrzącej, a w trakcie tranzycji przesuwa się w sposób, nad którym nikt nie panuje.
Osoba trans, która nie ma passingu, nie jest w mniejszym stopniu swojej płci. Passing opisuje to, co postrzegają obcy ludzie, a obcy ludzie nie są instancją rozstrzygającą o czyjejkolwiek tożsamości.